• Je suis un homme

    Nigdy za bardzo nie lubiłem Paryża, w ogóle Francuzów nie darzę zbyt wielką sympatią. Dlaczego tak zaczynam? Bo uleganie generalizacjom, stereotypizacja, ksenofobia są kluczowe do zrozumienia tego, co się stało. Czas odczarować wydarzenia paryskie, czas przestać robić z Francji, całej Francji, męczennicy wolności słowa, czas przestać myśleć o zbrodniarzach tylko jako o muzułmaninach, czas przestać sprowadzać to wydarzenie do kategorii wojny kulturowej, religii czy ideologii i spojrzeć na nie przede wszystkim z perspektywy ludzkiej. Ludzkiej tragedii. Je suis un homme! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Banalność szczęścia

    Jestem szczęśliwy. Głupio, banalnie, nieskomplikowanie szczęśliwy. Chcę się tym dzielić, ale jak? Czy o szczęściu można mówić (pisać)? Czy nie należy o nim milczeć i po prostu je przeżywać? Bo mam wrażenie, że język, którym posługujemy się do opisu tego stanu, w trakcie jego tak zwanego posługiwania, staje się banalny, głupi i naiwny. A może to sam stan szczęścia jest banalny, głupi i naiwny i język nie ma z tym nic wspólnego? Czy szczęście w ogóle jest godne refleksji? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ucieczka czy powrót (od/do życia)?

    Kilka miesięcy temu zdecydowałem się porzucić moją karierę akademicką, dom, przyjaciół, psa lecz przede wszystkim ojczyznę i ruszyć z plecakiem w nieznane azjatyckie przestrzenie. Kupiłem bilet w jedną stronę do Bangkoku i jestem. Dlaczego to zrobiłem? No właśnie CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wyjątkowo nie o nowym papieżu, lecz pedałach, lesbach i kochaniu.

    Miłość nie wybiera. Słynne polskie (i nie tylko) powiedzenie, powtarzane od wieków przez nasze matki, ojców, wujków, księży, postacie literackie, kolegów pocieszających się nawzajem przy piwie i koleżanki na babskich wieczorach. Od zawsze i wszędzie, począwszy od małych miasteczek polskich, gdzie tym hasłem usprawiedliwia się przysłowiowe pijaństwo mężów lub równie przysłowiową rozrzutność żon. Tylko nie wtedy kiedy chodzi o homoseksualizm. Dlaczego? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Współczesne zjawisko "dwudziestojednolatków" czyli rzecz o teatrze

    Kilka dni temu umówiłem się na piwo z pewnym aktorem, który kiedyś był moim bliskim przyjacielem. W trakcie rozmowy, jako powód naszego oddalenia, podałem m. in. jego postępujący infantylizm, zarówno w zachowaniu jak i podejściu do życia. On bez żenady odpowiedział, że taki właśnie jest jego cel, bowiem uwielbia dwudziestojednolatków. Wracając do domu zacząłem się zastanawiać (sam mając trzydzieści dwa lata), co może być dziś tak pociągającego w byciu dwudziestojednolatkiem? Chciałbym mieć ich skórę, włosy, zęby, a przede wszystkich wątrobę i płuca, ale mentalność? Nigdy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nowe oblicza "teatru życia codziennego"

    Czytając artykuły z ostatnich dwóch miesięcy na tym portalu, zaobserwowałem pewną tendencję związaną z diagnozowaniem współczesnego człowieka przez pryzmat ról społecznych jakie odgrywa w społeczeństwie. Nie są to jednak tradycyjnie pojęte "wzory zachowań", lecz bardziej "niematerialne typy", odwołujące się raczej do klasycznych teorii temperamentów niż koncepcji ról skodyfikowanych przez Goffmana. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Agora czy katownia? Internetowe fora dyskusyjne i 'dodaj komentarz'

    Nigdy nie uczestniczyłem w dyskusjach na forach internetowych, nigdy też nie komentowałem artykułów, które czytałem w sieci (może poza wpisami fejsbukowymi). Ta publiczna 'przestrzeń' wypowiedzi była mi obca, dopóki nie zacząłem prowadzić tego bloga. To, co dzieje się 'pod' moimi wpisami, skłoniło mnie do przyjrzenia się mechanizmom działania opcji 'dodaj komentarz' i zastanowienia się nad konotacjami kulturowymi polskiej polemiki publicznej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • TV POLAND czyli o świętach przed telewizorem i jak bardzo jest to bolesne

    Od lat nie posiadam telewizora. Zawsze szczyciłem się tym faktem, lecz podczas tegorocznych świąt zrozumiałem, że nieoglądanie TV, nie jest gestem kontestacji - jak dotychczas uważałem - lecz luksusem, na który mogą sobie pozwolić nieliczni. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Struktury zależności, czyli o "Mistrzu" Paula Thomasa Andersona

    Według Słownika Języka Polskiego PWN, mistrz to przede wszystkim “człowiek zdecydowanie lepszy od innych w jakiejś dziedzinie” i “osoba godna naśladowania, uznana przez innych za wzór”. Dopiero na drugim miejscu znajdziemy definicję typowo łączoną z tym określeniem, czyli “tytuł zwierzchników niektórych stowarzyszeń i zakonów rycerskich, osoby lub drużyny, która zwyciężyła w zawodach sportowych lub konkursie” czy “dyplomowany rzemieślnik” lub “wykwalifikowany pracownik nadzorujący pracę podległych sobie robotników”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Polska nekrofilska, czyli dlaczego tak bardzo kochamy nasze trupy i traumy

    Ostatnie polskie praktyki społeczno-polityczne związane z ekshumacjami i wystawianiem na pokaz zwłok ofiar tragedii smoleńskiej w potwornie przejrzysty i dosłowny sposób dowodzą, że niezbywalną rysą charakterologiczną Polaków jest lubowanie się w wygrzebywaniu trupów i publicznym chwaleniu się nimi. Czy naprawdę specyfiką Polaków, na tle innych narodów musi być uzależnienie od traum historycznych i nekrofilia? CZYTAJ WIĘCEJ